google search engine

Co zrobiło Google z atrybutami paginacji?

Google od lat przyzwyczaiło specjalistów pracujących na ich produkcie do dwóch rzeczy. Najwyższej jakości świadczonych usług oraz przejrzystej komunikacji. Na początku kwietnia okazało się jednak, że nawet gigant z Mountain View nie jest w stanie dopilnować wszystkiego i nawet jemu, raz na jakiś czas zdarza mu się wtopa.

Google nie mówi wszystkiego

 

Tweet Johna Mullera, w którym poinformował, że zespół odpowiedzialny za pracę nad algorytmem wyszukiwarki Google przeoczył jedną, dość istotną dla zajmujących się SEO specjalistów, informację. Jak się okazało, robot crawlujący Google nie bierze pod uwagę czynnika, jakim jest ustawianie atrybutów paginacji. Jest to o tyle ciekawe, że w trakcie praktycznie każdej rozmowy z osobami odpowiedzialnymi za algorytm wyszukiwania czy też w trakcie sesji Q&A nikt nawet nie zająknął się na ten temat słowem. Oficjalnym wytłumaczeniem jakie przekazał John Muller, jest zagubienie się dokumentacji technicznej a nie chęć zwiększania ilości pracy dla wszystkich stawiających sobie za cel zwiększenie rankingu swojej strony w wyszukiwarce Google. O co chodzi jednak z tymi atrybutami paginacji i dlaczego wiele osób poczuło się tak bardzo zaskoczone?

 

Indeksowanie stron

 

Jak wszyscy wiedzą, wyszukiwarka Google ustala ranking dla każdej ze stron internetowych na podstawie około dwustu czynników. Można je podzielić z grubsza na dwie kategorie. Pierwsza z nich jest związana z treściami na stronie. Ich optymalizacją pod kątem słów kluczowych czy budowaniem odpowiednich kampanii linkbuildingowych. Druga, z kolei jest zdecydowanie ciekawsza i bardziej obszerna. Można ją nazwać kategorią techniczną czy też technologiczną i odnosi się do wszystkich działań w kodzie strony oraz w obszarze samej architektury serwisu.

 

Co to są atrybuty paginacji

 

Jak wspominałem już wcześniej, do niedawna jednym z aspektów który wpływał na wynik w indeksie Google były odpowiednio wdrożone atrybuty paginacji. Paginacja sama w sobie to podział konkretnych zasobów w obrębie architektury strony. Weźmy za przykład taką podstronę produktów – zamiast pokazywać 150 par butów na jednej podstronie posiadającej „nieskończony scroll”, może lepiej będzie podzielić je na podstrony. Dla odpowiednio ustawionej paginacji nie ważne jest to w jaki sposób dzielimy zasoby strony internetowej, tylko w jaki sposób informujemy o tym roboty wyszukiwarek.

 

Roboty wyszukiwarek przeglądają zasoby internetowe w inny sposób niż robią to ludzie. W momencie, gdy nam najbardziej zależy na znalezieniu odpowiedzi na interesujące nas pytania, bądź poznaniu interesujących treści, twórcom botów najbardziej zależy na czasie. Dlatego specjaliści z zakresu SEO wstawiali na poszczególnych, paginowanych, podstronach informacje dla robota wyszukiwarki mówiącą o tym jaki URL poprzedzał wybraną podstronę oraz jaki będzie następny. W ten sposób komunikujemy się z botem i przyspieszamy jego pracę.

 

Czy ustawiać?

 

Skoro jedni z najważniejszych deweloperów z Google mówi, że ich wyszukiwarka nie bierze pod uwagę atrybutów paginacji przy ustalaniu rankingów dla danych podstron, to czy ustawianie ich ma jeszcze sens? Zespół specjalistów z Insightland mówi, że jasne ma. To, że Googlebot nie uznaje tego jako jedną z wytycznych nie oznacza, że roboty crawlujące innych wyszukiwarek tego nie robią. Sam Google nie jest jeszcze potentatem na rynku i użytkownicy mają różne preferencje. Chociażby dlatego dalej warto wdrażać te aspekty na swoich stronach czy sklepach internetowych.

Dodaj komentarz